Rozdział dedykowany Szklanka Mleka .
Dziękuje za komentarz. Rozdział pisany przy http://www.tekstowo.pl/piosenka,mrozu,1000_m_nad_ziemia.html
"-Cześć. Znamy się?-spytałam nie winnie
Dziękuje za komentarz. Rozdział pisany przy http://www.tekstowo.pl/piosenka,mrozu,1000_m_nad_ziemia.html
"-Cześć. Znamy się?-spytałam nie winnie
-Cześć.
Nie. Przepraszam, ze przeszkadzam, lecz drzwi były otwarte, a ja
chciałem się przedstawić. Jestem Daniel, sąsiad.-odparł, patrząc w buty.
-
A przepraszam. Joanna jestem, ale możesz mówić Joan.-powiedziałam z
uśmiechem i go przytuliłam. Z początku był trochę skrępowany, a po
chwili odwzajemniał mój uścisk."
```````````````````````````````
Od naszego poznania minęły już 3 tygodnie. Każdą wolną chwilę staramy się spędzać w trójkę. Ja, Hugo i Daniel. Może się wydawać dziwne, ale z Luizą i Olgą prawie nie utrzymujemy kontaktów.
.... -Cześć!-krzyknęłam do Olgi i Luizy. Popatrzyły na mnie i nie chętnie podeszły.-O co chodzi?-spytałam. Nie odpowiedziały.-Coś się stało?
-Nie-zaprzeczyła Olga, ale Luiza zaraz potwierdziła-Tak, stało się.. I to dużo-powiedziała
-Joan, zmieniłaś się. I to bardzo. Naprawdę Cię nie poznajemy. Cały czas spędzasz z chłopakami, nas masz gdzieś. Jakbyśmy wcale nie istniały. Stałaś się chamska, mówisz co chcesz.
-Jasne. Najlepiej sobie idźcie. Przyznaję się, zmieniłam się! Wy też się zmieniłyście i jakoś się od was nie odsuwam.-powiedziałam, prawie wykrzyczałam i wzięłam deskorolkę po czym odjechałam w tylko mi znanym kierunku....
Wiadomo, że było mi przykro, ale jeżeli mnie takiej nie akceptowały, to może lepiej. Przynajmniej wiedziałam na czym stoję. Wracając do tematu. Właśnie idę z Danielem do Hugo. Wybieramy się na koncert The Script. Z początku chłopacy nie przepadali za tym zespołem, ale przy wielogodzinnym spędzaniu czasu ze mną, również stali się jego fanami. I tak powinno być!
-Wiecie, że Was kocham?-spytałam, knując już mój plan
-Wiemy, wiemy. Co chcesz?- spytał się Hugo
-No bo, ja jestem niska, a tu jest tak dużo ludzi, wysokich, niskich-mówiłam pokazując dookoła siebie- Mógłbyś mnie podnieść??-zrobiłam maślane oczka
-Dobra, wchodź-powiedział i się nachylił, a po chwili siedziałam na jego barkach. Zaczęłam krzyczeć gdy na scenie ukazał się zespół. Bawiliśmy się do końca.
1,5 godziny później
-Dziękuje Wam, a szczególnie Tobie-wskazałam na Hugo- Wiem, że jestem ciężka.- W tym momencie obaj się zaśmiali, a ja razem z nimi. Tak się nazywają prawdziwi przyjaciele.
-Macie jakieś plany na wieczór?-zadałam pytanie. Chłopacy pokiwali przecząco głowami.
-To jak? Do mnie na nocny seans filmowy?
-Jasne, ja się zgadzam, a ty, Hugo?- spytał Daniel
-Okey, może być.-odparł i ruszyliśmy wygłupiając się do domu. Gadaliśmy i śmialiśmy się. W pewnym momencie przyszło mi na myśl super pytanie. Buahahah
-Chłopcy, mam takie pytanko, mogę-spytałam, udając nie śmiałą. Oj, będzie wesoło
-Okey, mów-ponaglał mnie Hugo
-Czemu nie macie dziewczyn?
-Yy.. mhm....-usłyszałam jąkanie od Hugo
-No bo.. ten... Tak jakoś-odpowiedział Daniel
- No nie mówcie, że żadna wam się nie podoba-rzekłam. Na twarzy Danila wkradł się rumieniec. Co?! Przecież on nigdy się nie rumieni
-Oj, Daniel, ktoś ci się podoba-rzkłam pewnie
-Nie, wcale-odpowiedział drapiąc się po głowie. Spojrzałam na niego groźnym wzrokiem-No dobra. Ma na imię Vicki, a Ty, Hugo?-spytał się, śmiejąc się pod nosem
-Yyy.. Zabiję Cię kiedyś Dan.-rzekł z groźnym wzrokiem.
-No więc, kto jest twoją wybranką?
-Jest nią...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jak myślicie kto nią będzie? Mam nadzieje, że się wam spodobał ten rozdział.
Adel xx
```````````````````````````````
Od naszego poznania minęły już 3 tygodnie. Każdą wolną chwilę staramy się spędzać w trójkę. Ja, Hugo i Daniel. Może się wydawać dziwne, ale z Luizą i Olgą prawie nie utrzymujemy kontaktów.
.... -Cześć!-krzyknęłam do Olgi i Luizy. Popatrzyły na mnie i nie chętnie podeszły.-O co chodzi?-spytałam. Nie odpowiedziały.-Coś się stało?
-Nie-zaprzeczyła Olga, ale Luiza zaraz potwierdziła-Tak, stało się.. I to dużo-powiedziała
-Joan, zmieniłaś się. I to bardzo. Naprawdę Cię nie poznajemy. Cały czas spędzasz z chłopakami, nas masz gdzieś. Jakbyśmy wcale nie istniały. Stałaś się chamska, mówisz co chcesz.
-Jasne. Najlepiej sobie idźcie. Przyznaję się, zmieniłam się! Wy też się zmieniłyście i jakoś się od was nie odsuwam.-powiedziałam, prawie wykrzyczałam i wzięłam deskorolkę po czym odjechałam w tylko mi znanym kierunku....
Wiadomo, że było mi przykro, ale jeżeli mnie takiej nie akceptowały, to może lepiej. Przynajmniej wiedziałam na czym stoję. Wracając do tematu. Właśnie idę z Danielem do Hugo. Wybieramy się na koncert The Script. Z początku chłopacy nie przepadali za tym zespołem, ale przy wielogodzinnym spędzaniu czasu ze mną, również stali się jego fanami. I tak powinno być!
-Wiecie, że Was kocham?-spytałam, knując już mój plan
-Wiemy, wiemy. Co chcesz?- spytał się Hugo
-No bo, ja jestem niska, a tu jest tak dużo ludzi, wysokich, niskich-mówiłam pokazując dookoła siebie- Mógłbyś mnie podnieść??-zrobiłam maślane oczka
-Dobra, wchodź-powiedział i się nachylił, a po chwili siedziałam na jego barkach. Zaczęłam krzyczeć gdy na scenie ukazał się zespół. Bawiliśmy się do końca.
1,5 godziny później
-Dziękuje Wam, a szczególnie Tobie-wskazałam na Hugo- Wiem, że jestem ciężka.- W tym momencie obaj się zaśmiali, a ja razem z nimi. Tak się nazywają prawdziwi przyjaciele.
-Macie jakieś plany na wieczór?-zadałam pytanie. Chłopacy pokiwali przecząco głowami.
-To jak? Do mnie na nocny seans filmowy?
-Jasne, ja się zgadzam, a ty, Hugo?- spytał Daniel
-Okey, może być.-odparł i ruszyliśmy wygłupiając się do domu. Gadaliśmy i śmialiśmy się. W pewnym momencie przyszło mi na myśl super pytanie. Buahahah
-Chłopcy, mam takie pytanko, mogę-spytałam, udając nie śmiałą. Oj, będzie wesoło
-Okey, mów-ponaglał mnie Hugo
-Czemu nie macie dziewczyn?
-Yy.. mhm....-usłyszałam jąkanie od Hugo
-No bo.. ten... Tak jakoś-odpowiedział Daniel
- No nie mówcie, że żadna wam się nie podoba-rzekłam. Na twarzy Danila wkradł się rumieniec. Co?! Przecież on nigdy się nie rumieni
-Oj, Daniel, ktoś ci się podoba-rzkłam pewnie
-Nie, wcale-odpowiedział drapiąc się po głowie. Spojrzałam na niego groźnym wzrokiem-No dobra. Ma na imię Vicki, a Ty, Hugo?-spytał się, śmiejąc się pod nosem
-Yyy.. Zabiję Cię kiedyś Dan.-rzekł z groźnym wzrokiem.
-No więc, kto jest twoją wybranką?
-Jest nią...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jak myślicie kto nią będzie? Mam nadzieje, że się wam spodobał ten rozdział.
Adel xx
super :)
OdpowiedzUsuńjeśli potrzebujesz zwiastuna na swój blog zapraszam tu >>> http://zwiastunowa-garderoba.blogspot.com/ ( zamów u Sandra a nie pożałujesz :) )
Okey. Dziękuje. :)
Usuń