sobota, 25 maja 2013

"Coś od serca..."

Cześć czytelniku! Wiem, że powinnam dodać rozdział lecz go jeszcze nie skończyłam, ale napisałam coś od serca. Nawet nie wiem jak to zrobiłam, chyba kierowała mnie jakaś inna dusza. Zapraszam do przeczytania. Jeżeli wam się podoba napiszcie komentarz, ale w razie gdyby wam się to nie podobało też napiszcie komentarz. wystarczy jakaś buźka, nic więcej.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

 * Nie sięgam pamięcią w przeszłość, nie dlatego, ze mam krótką pamięć, lecz dlatego, że wolę zapomnieć o nie których wydarzeniach, lecz dzięki nim mam lepszą wiarę w wymarzoną przyszłość.
 Mimo, że wolę i nich zapomnieć, wiem, że nie popełnię ich nigdy więcej. 
Nie pozwolę sobie, by zniszczyły mi życie.
 * Kilka dni wcześniej wierzyłam w niego, żyłam nim.
 Był jak narkotyk, który jak raz się weźmie to nie przestaniesz, uzależniłam się.... aż do momentu...
*Nie sięgam pamięcią w przyszłość, by nie zniszczyć teraźniejszości, by nie myśleć co stanie się później, wcale tego nie żałuje, lecz od nich nie da się odpędzić.
 Odpływają, a po chwili wracają ze zdwojoną siłą i prędkością. Po woli niszcząc mi psychikę
 * Kilka dni wcześniej wierzyłam w niego, żyłam nim. 
Był jak narkotyk, który jak raz się weźmie to nie przestaniesz, uzależniłam się.... aż do momentu...
* Moja pamięć zatrzymuje się na teraźniejszości, by nie cierpieć, by korzystać z życia maksymalnie..
Każdy dzień jest dla mnie jedną wielką grą, która kiedyś się skończy, ale w grze będę miała drugie, trzecie życie, a tutaj nie. 
  Tylko jedno życie, czy aż jedno życie?
*Porzuciłam mój narkotyk, by stanąć o własnych siłach. 
Nie myślałam, że będzie to takie łatwe, wystarczyło włączyć mózg, zniknął, przepadł na zawsze...         a może jednak nie?
Przez chwilę było dobrze, minął tydzień, dwa... -cios- spotkałam go, organizm zaczął domagać się życiodajnego narkotyku...
-"Pamiętaj zawsze będziesz w moim sercu, które mimo, ze tle przez ciebie wycierpiało nie może żyć bez ciebie.... Żegnaj, nie zapomnę o Tobie.."- po woli opuszczałam ten świat,
Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, ze nie ujrzę go już nigdy. Popełniłam błąd.... za późno.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz