~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
* Nie sięgam pamięcią w przeszłość, nie dlatego, ze mam krótką pamięć, lecz dlatego, że wolę zapomnieć o nie których wydarzeniach, lecz dzięki nim mam lepszą wiarę w wymarzoną przyszłość.
Mimo, że wolę i nich zapomnieć, wiem, że nie popełnię ich nigdy więcej.
Nie pozwolę sobie, by zniszczyły mi życie.
* Kilka dni wcześniej wierzyłam w niego, żyłam nim.
Był jak narkotyk, który jak raz się weźmie to nie przestaniesz, uzależniłam się.... aż do momentu...
*Nie sięgam pamięcią w przyszłość, by nie zniszczyć teraźniejszości, by nie myśleć co stanie się później, wcale tego nie żałuje, lecz od nich nie da się odpędzić.
Odpływają, a po chwili wracają ze zdwojoną siłą i prędkością. Po woli niszcząc mi psychikę
* Kilka dni wcześniej wierzyłam w niego, żyłam nim.
Był jak narkotyk, który jak raz się weźmie to nie przestaniesz, uzależniłam się.... aż do momentu...
* Moja pamięć zatrzymuje się na teraźniejszości, by nie cierpieć, by korzystać z życia maksymalnie..
Każdy dzień jest dla mnie jedną wielką grą, która kiedyś się skończy, ale w grze będę miała drugie, trzecie życie, a tutaj nie.
Tylko jedno życie, czy aż jedno życie?
*Porzuciłam mój narkotyk, by stanąć o własnych siłach.
Nie myślałam, że będzie to takie łatwe, wystarczyło włączyć mózg, zniknął, przepadł na zawsze... a może jednak nie?
Przez chwilę było dobrze, minął tydzień, dwa... -cios- spotkałam go, organizm zaczął domagać się życiodajnego narkotyku...
-"Pamiętaj zawsze będziesz w moim sercu, które mimo, ze tle przez ciebie wycierpiało nie może żyć bez ciebie.... Żegnaj, nie zapomnę o Tobie.."- po woli opuszczałam ten świat,
Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, ze nie ujrzę go już nigdy. Popełniłam błąd.... za późno.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz