Równo o godzinie 8 na środek hali gimnastycznej-teraz przerobionej na cel apelu w pomieszczenie o wesołym uczuciu- wyszedł sam dyrektor. Zaczął jak zawsze od słów"Mam nadzieję, że wszyscy wrócili do szkoły zdrowi, cali i wypoczęci.." Później gadał jeszcze do nas jakąś godzinę i mogliśmy rozejść się do klas. Wchodząc do dużego pomieszczenia oświetlonego dobrze przez słońce, poczułam się lepiej i mimo wiele nieznanych mi osób do końca czułam się już świetnie. Rozmyślałam o kolejnych dniach, aż tu nagle usłyszałam:
- więc na dzisiaj tyle. Do zobaczenia jutro.-powiedziała nauczycielka i wszyscy zaczęli się rozchodzić, ja oczywiście też od razu wyszłam i ruszyłam w słońcu do domu gdzie po dotarciu od razu się przebrałam w krótkie dżinsowe spodenki i bluzkę na ramiączkach.
Miałam w zamiar wyjść na dwór do ogrodu więc na nosek wcisnęłam okularki i można iść jak na wojnę. Nie no, żartuję... Tak naprawdę wyszłam na taras domu i wywaliłam się do góry plackiem. Po jakieś godzinie wstałam i udałam się do kuchni, wypiłam soczek i weszłam na tt oraz neta by posłuchać mojego ulubionego zespołu czyli... One Direction!!!. Genialna ja tak długo ich słuchałam ze zapomniałam o jutrzejszej szkoły, wzięłam prysznic i spakowałam się na jutro. Niewiedzac kiedy zasnęłam.
Obudziły mnie krzyki mojej mamy:
-córciu, schodźże na śniadanie bo nie zdążysz do szkoły!
-chwila, chwilka mamuś, a która jest godzina?- spytałam głosem który na moje był jeszcze w krainie snu
-7:45-słyszałam po czym jak głupia zerwałam się z łóżka i pobiegłam z ciuchami do łazienki.Zbiegajac do kuchni zachaczyłam o kwiatka który bez fortunie spadł. Na chwilę się zatrzymałam i biegłam dalej by po drodze zgarnąć jabłko i sok, o czym udałam się do szkoły.
Od razu poszłam do swojej klasy ponieważ usłyszałam dzwonek na te nieszczęsne lekcje. Pierwsza była muzyka która zajmowała numer jeden na mojej ulubionej liście lekcji. usiadłam w jednej z ostatnich ławek gdzie spotkałam rudowłosą dziewczynę, wiedziałam, ze z nią można będzie się dogadać i wcale się nie pomyliłam..
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Ten rozdział jest trochę krótszy, ale następny rozdział obiecuję , że będzie już normalny.
Adel xD

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz